cło,

Sklepy jeździeckie realizujące dostawy za granicę

17:37:00 aleqs 0 Comments

/

Pewnie wielu "końskich" emigrantów czasem staje przed półką lokalnych sklepów jeździeckich i czuje się czasem jak by... spadło z konia.

Nie zawsze zakupy w Polsce się opłacają, ponieważ wiele produktów jest importowanych. Jak dodamy do tego cło, marżę sklepu i niemały polski VAT, to czasem bardziej opłaca się kupować za granicą. Ba, są nawet grupy zamówień zbiorowych z zagranicznych sklepów, aby obtanić przesyłki.

Mimo wszystko są w Polsce produkty, bez których nie da się żyć albo takie, które są zdecydowanie tańsze na naszym rynku.

Mało pewnie jest wariatów z koniem w Szwajcarii, ale gdy ten sam uwiąz - najbardziej podstawowa rzecz, która najczęściej się gubi lub psuje - w Szwajcarii kosztuje 20 franków, a w Polsce 20 złotych, to zaczynasz kombinować.

Ciężko jest też znaleźć sklep, który wyśle przesyłkę tanio - pocztą polską. Czasami przesyłki kurierskie mogą się opłacać, bo wtedy można kupować "bez vatu" lub z vatem lokalnym, jeśli jest niższy (w Szwajcarii jest to 8%), ale wtedy pewnym jest cło i wysoka cena przesyłki. Pytanie - co się komu opłaca. To chyba raczej wchodzi w grę przy większych zamówieniach.

Przesyłki pocztowe "niskiej wartości" rzadko są oclone, bo najczęściej są traktowane jako przesyłki prywatne.

Moimi sklepami nr 1 pod względem zakupów za granicę z przesyłką pocztową jest unique-equine.eu i gnl.pl . Pamiętajcie, że nie wszystkie sklepy wysyłają pocztą lub nie wszystkie są tak kontaktowe i elastyczne jak dwa wymienione powyżej.

Dlaczego te dwa?

Unique-equine ma znakomite ceny i oferuje tylko polskich producentów. Można tam znaleźć czasem bardzo oryginalne rzeczy albo marki, o których istnieniu nie wiedziałe(a)ś! Warto wspierać polską przedsiębiorczość. Ponadto już po pierwszym zamówieniu otrzymuje się dość znaczny rabat w porównaniu z programami lojalnościowymi innych sklepów.

Gnl za to ma bardzo szeroki wybór wśród różnorodnych, choć głównie tych rozpoznawalnych marek. Trzeba jednak brać poprawkę na to, że HKM nigdy nie będzie tak dobry jak polski Daw-Mag :). No i mają znakomitą obsługę. Tutaj marże chyba są trochę wyższe niż przeciętnie, ale także zdobywa się zniżkę lojalnościową, a oferta sklepu i obsługa nadrabiają koszty :). A już na pewno są to żadne marże w porównaniu ze szwajcarskimi.

Przebywacie z koniem za granicą? Gdzie robicie zakupy?

0 komentarze:

Aby zadbać o kulturę i merytorykę wypowiedzi oraz uniknąć spamu komentarze na tym blogu są moderowane. Bywam mocno zalatana, więc z góry przepraszam za opóźnienie w akceptacji bądź odrzuceniu komentarza.