Francja,

Czy mandaty w Szwajcarii są takie straszne jak to malują? A te we Francji?

13:25:00 aleqs 2 Comments

/pexels

Zasady ruchu drogowego w Szwajcarii uchodzą za wyjątkowo srogie i nie raz media nagłaśniają spektakularne wykroczenia z milionowymi karami. Rzeczywiście kierowcy jeżdżą grzecznie, kulturalnie, w miarę przepisowo i spokojnie* co wydaje się, że musi być efektem między innymi tychże przepisów.

Zgodnie z poniższą tabelą ze strony informacyjnej dla kantonu Vaud:

Amende d'ordre Infraction légère Infraction
moyennement grave
Infraction
grave
localité 1 à 15 16 à 20 21 à 24 dès 25
hors localité 1 à 20 21 à 25 26 à 29 dès 30
autoroute 1 à 25 26 à 30 31 à 34 dès 35
mesure de base avertissement retrait 1 mois minimum retrait 3 mois minimum

Przekroczenie prędkości w mieście do 15 km/h, poza terenem zabudowanym do 20 km/h i na autostradzie do 25 km/h kończy się jedynie mandatem porządkowym.
Większe wykroczenia są traktowane jako skalowalne przestępstwo od lekkiego po ciężkie** i wtedy aplikowane są nie tylko mandaty, ale także ostrzeżenia, kary lub nawet konfiskata prawa jazdy. Kary są obliczane na podstawie % dochodu, więc są egalitarnie bolesne.

Ponadto, w słowniku wykroczeń występuje też "l’infraction dite « chauffard »", którą można tłumaczyć jako piractwo drogowe bądź "przestępstwo złego szofera".
  • d’au moins 40 km/h, là où la limite était fixée à 30 km/h;
  • d’au moins 50 km/h, là où la limite était fixée à 50 km/h;
  • d’au moins 60 km/h, là où la limite était fixée à 80 km/h;
  • d’au moins 80 km/h, là où la limite était fixée à plus de 80 km/h,

Minimum x km/h tam, gdzie limit jest ustalony na y km/h. W uproszczeniu prawie dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości.

Tego typu wykroczenie kończy się natychmiastowym odebraniem prawa jazdy i obowiązkowymi badaniami psychologicznymi, gdyż jest traktowane jako niezdolność do prowadzenia pojazdów.

Za takie wykroczenie osoby z prawem jazdy tymczasowym, tudzież tutejsza L (którą otrzymuje się po zdaniu teorii i wypełnieniu formalności na 2 lata i/lub do momentu zdania egzaminu praktycznego) mają odebrane prawko na 2 lata.

Zasady brzmią groźnie, a jak to wygląda w praktyce? Czy rzeczywiście ten nieszczęsny 1 km/h może nam zaszkodzić? 

Dzięki znajomościom w świecie motoryzacyjnym wiem, że praktycznie WSZYSTKIE wskaźniki prędkości w samochodach mają błąd mogący dochodzić nawet do 10% prędkości, więc taka precyzja w karaniu byłaby lekko niesprawiedliwa.

Szwajcaria jak zwykle okazuje się logicznym i mimo wszystko proludzkim krajem i w przeciwieństwie np. do Francji uwzględnia błąd pomiaru zarówno swoich radarów jak i ewentualny błąd pomiaru po stronie kierowcy. Mieliśmy niechlubną okazję przetestować owe rozwiązanie.

Mandat jaki otrzymaliśmy za niefrasobliwość w terenie zabudowanym oświadcza, że:
- zmierzono nam prędkość na poziomie 57km/h
- dopuszczalna była 50
- margines błędu pomiaru (zwany marginesem bezpieczeństwa) to 5km/h
w związku z tym nasze wykroczenie to
- 2 km/h

Fair enough.
A tak nas wszyscy straszyli "bo ja dostałem za przekroczenie o 1 km/h!!". Najwyraźniej nie do końca...

Szwajcaria, przynajmniej w naszym rejonie, nie obstawia się najnowszymi super hi-tech radarami. Większość z nich wygląda w sumie jak atrapy. Wolą najwyraźniej podejść do tematu ekonomiczniej i proludzko. I mimo że zgodnie z informacją na www ponad połowa wszystkich wykroczeń to przekroczenie dozwolonej prędkości, to wydają się być pod tym względem wystarczająco skuteczni i efektywni.

Dla porównania, Francja jest dużo bardziej rygorystyczna, nie wspominając już o tym jak bardzo drogie są tam autostrady. Mieliśmy okazję przejechać ponad 2 000km i chwila nieuwagi złapała nas w pośpiechu na lotnisko po trasie.

- prędkość zmierzona 139 km/h
- prędkość dozwolona 130 km/h
- margines błędu 2km/h
- mandat za 7km/h ...

Sugerując się logiką mandatu szwajcarskiego dostalibyśmy karę za 4km/h.

Za to mandaty we Francji są przyznawane w tej samej wielkości do wykroczenia do 20km/h.
Odbierają prawo jazdy na okres 2 lat przy wykroczeniach pomiędzy 40-50km/h i mogą skonfiskować pojazd.
Powyżej 50 km/h mandat to 1500euro, 6 punktów, odebranie prawa jazdy na 3 lata, konfiskata pojazdu w razie recydywy.

W Polsce wielu kierowców nauczyło się świetnie dodawać 50 do ograniczeń prędkości ze względu na relatywnie niskie mandaty, a jednak możliwość odebrania prawa jazdy. We Francji rzadko widzę osoby jadące przepisowo, ale najwyraźniej świetnie dodają 20 do ograniczeń, bo po co przekraczać o 5 skoro można o 20, a radary wydają się być precyzyjne? W Szwajcarii gdy się naprawdę spieszysz - nie jedziesz więcej niż 10 ponad limit, a i tak potem gdy będziesz się starał np. o permit C lub obywatelstwo mogą Ci go odmówić ze względu na nie przestrzeganie przepisów. Niemniej sposób postępowania w razie wykroczenia wydaje mi się najprzyjemniejszy i najbardziej sprawiedliwy w Szwajcarii.

*1. Porównuję z Polską, Włochami czy Francją; 2. Jeśli ktoś jeździ inaczej to na ~85% nie jest Szwajcarem (statystyka własna ;) ).

** 2. W razie gdy nasze wykroczenie zostanie zaklasyfikowane jako "(moyennement) grave" nasz ubezpieczyciel może nam podnieść składki. W ramach swojej oferty ubezpieczyciele mają pakiet z ochroną zniżek przed "infraction grave".

2 komentarze:

  1. NIE WIADOMO, BO NIE MA ŻADNYCH KONKRETNYCH KWOT.......................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że kwoty nie są tutaj kluczowe. Mandat w Szwajcarii za 1-5 km/h to około 40chf (zależy zapewne od kantonu), mandat we Francji do 20km/h to 45 euro. Biorąc pod uwagę zarobki w Szwajcarii to 40chf to jak dla Polaka 40zł. Biorąc pod uwagę zarobki francuskie to 45 euro to jak dla Polaka 100zł.

      Usuń

Aby zadbać o kulturę i merytorykę wypowiedzi oraz uniknąć spamu komentarze na tym blogu są moderowane. Bywam mocno zalatana, więc z góry przepraszam za opóźnienie w akceptacji bądź odrzuceniu komentarza.